czwartek, 31 stycznia 2019

Sałatka z pieczonych buraków i papryki




Sałatka z pieczonych buraków i papryki


Składniki:
  • 3 upieczone buraki
  • 3 upieczone papryki czerwone
  • 3 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
  • 2 łyżki octu balsamicznego   
  • 2 szczypty soli morskiej
  • 2 szczypty pieprzu 
  • 2 szczypty kurkumy
Pieczone buraki:

Surowe buraki opłukać, osuszyć, przełożyć do naczynia żaroodpornego, przykryć pokrywką. Piec ok. 1 godziny przy 200°C, przy termoobiegu czas się skraca do 45 minut (trzeba sprawdzać). Buraki powinny być mniej więcej tego samego rozmiaru dla równowagi pieczenia. Ostudzone obrać ze skóry.

Pieczone papryki:

Papryki opłukać, osuszyć, przekroić na pół, wykroić środki z pestkami. Ułożyć polówki na papierze do pieczenia (najlepiej skórką do góry). Piec w temperaturze 200°C około 40 minut do mocnego zrumienienia. Następnie po upieczeniu przykryć na 20 minut, a następnie po lekkim przestudzeniu ściągnąć z filecików skórkę.

W moim przypadku zaplanowane miałam upiec większą porcję papryki (sezon letni) dlatego upieczone fileciki z papryki, bez skórki przełożyłam do wyparzonego słoika, oprószyłam solą, pieprzem oraz cukrem. Całość zalałam oliwą i octem balsamicznym. W ten sposób zachowuje taką paprykę na dłużej.









Wykonanie:

Upieczone buraki obrać, a następnie zetrzeć na tarce na dużych oczkach, przełożyć do miski. Upieczone papryki bez nasion oraz skórki zmiksować blenderem na aksamitny krem, dodać do buraków. Całość skropić oliwą, octem balsamicznym, oprószyć przyprawami, dobrze wymieszać. Do tak przygotowanej sałatki można dodać aromatyczny upieczony czosnek z dodatkiem świeżego bądź suszonego tymianku. 

Tak przygotowana surówka, popróbowana przed laty, świetnie nadaje się jako dodatek do dań głównych. Połączenie tych dwóch składników tworzy naprawdę ciekawy smak jak również wzbogaca codzienne menu. Miksowanie papryki można pominąć, a jedynie pokroić w cienkie paseczki, połączyć z utartymi burakami. Kuchnia to przecież miejsce nieograniczonych pomysłów i wyborów, a tak właśnie jest u mnie.



1 komentarz: