wtorek, 10 stycznia 2017

Rozgrzewająca fasolka po bretońsku w wersji wege


 Rozgrzewająca fasolka po bretońsku w wersji wege

Danie, które za każdym razem przywołuje wspomnienia z dzieciństwa.
Smaczne, wartosciowe, pożywne i, co najważniejsze, proste i szybkie w przygotowaniu.
Fasolkę proponuję samemu przygotować w domu. Wcześniej namoczyć przez noc, a następnie ugotować do miękkości z odrobiną soli (okolo30-40 minut). Przelać gorącą wraz z jej wywarem do słoików i po wystygnięciu przechowywać w lodówce.
 Jest to bezpieczna alternatywa na zdrową potrawę z fasoli. 

Moja dzisiejsza wersja tego dania będzie bezmięsna, zastąpię boczek produktem wegańskim.

Zapraszam.
 

Składniki: 
  • 1 litr ugotowanej fasoli typu Jaś
  • 75 g wegańskiego boczku (albo suszone pomidory)
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku 
  • 4 łyżki oliwy
  • 4 łyżki pasty pomidorowej
  • 1 szklanka sosu pomidorowego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżeczka sosu worcestershire 
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej
  • 1 łyżka cukru
  • 1 szczypta pieprzu czarnego
  • 1 szczypta kurkumy
  • 1 szczypta pieprzu cayenne
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
  • 1/2 łyżeczki czarnuszki
Wykonanie: 

W garnku rozgrzać oliwę, dodać posiekaną cebulkę, czosnek, oprószyć solą i cukrem, podsmażyć na zloty kolor, dodać pokrojony wegański boczek w paseczki, następnie resztę przypraw. Połączyć z fasolką i jej wywarem, dodać pastę pomidorową, sos pomidorowy, sojowy oraz sos Worcester. Gotować na małym ogniu 10 minut.

Boczek wegański można zastąpić suszonymi pomidorami, redukując do połowy pastę pomidorową oraz sos pomidorowy, zastępując wodą bądź wywarem jarzynowym. Można także ominąć suszone pomidory, jeżeli się ich nie ma, zachowując proporcje wyżej wymienione w przepisie.

Podawać z ulubionym pieczywem.


Smacznego!

2 komentarze:

  1. Robiłam coś podobnego i śmiało mogę polecić! Smakuje wyśmienicie! Nawet bez wege boczku a z wędzonym tofu! Mniam! I niech mi ktos powie, że wege nie może być smaczne i zdrowe? Tyle strączków! Ile tu witamin i minerałów, a także białka! Do tego tyle przypraw regulujących pracę układu pokarmowego. Przy strączkach wskazane!:) Super przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :)
      Zapraszam na inne szaleństwa w stylu wege na moim blogu.
      Pozdrawiam!

      Usuń