niedziela, 6 stycznia 2013

Kaczka nadziewana jablkami z cynamonem w miodzie


Kaczka nadziewana jablkami z cynamonem w miodzie

Kaczka w odslonie kwasno-slodkim, bardzo aromatyczna i smaczna, polecam goraco !

Skladniki:

  • kaczka swieza
  • jablka - 3 szt.
  • cynamon
  • miod wielokwiatowy, kilka lyzek
  • sol morska
  • pieprz
  • pieprz cayenne
 Wykonanie:

Nasza kaczuszke umyta i osuszona nadziewamy jablkami pokrojonymi ze skorka na cwiartki bez nasion. Wczesniej jablka pokrojone mieszamy w miseczce z cynamonem, dokladnie aby jablka byly pokryte przyprawa. Kaczke w calosci nacieramy sola, pieprzem, pieprzem cayenne i smarujemy miodem bardzo dokladnie. Ukladamy w naczyniu w ktorym bedziemy ja piec i jeszcze raz lekko przyprawiamy z zewnatrz pieprzem cayenne i cynamonem.
Wstawiamy do pieca w temperaturze 230 stopni na 2 godziny. Po uplywie tego czasu, zagladamy do naszej kaczuszki i pozostawiamy ja jeszcze na pol godzinki bez przykrycia tak aby nasza skorka ladnie sie przypiekla.

Podawac ja mozna w dowolny sposob, wedle gustu i mozliwosci, w moim przypadku jest to pieczywo zytnie oraz surowka ze swiezego selera w jogurcie i miodzie (widnieje ona na moim blogu, takze zapraszam).


Smacznego :)

8 komentarzy:

  1. Ale smakowicie wygląda! Po prostu chciałoby sie chwycić kawałek i zjeść! Ta piękna skórka i to soczyste mięsko! Pyszności!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że jeszcze kaczki nie miałam okazji przyrządzać. Tym bardziej z ogromniastą chęcią skorzystam z Twojego, sprawdzonego przepisu :) Pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, wygląda pysznie ! a kaczka za mną chodzi ostatnio, więc kto wie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooooj, aż poczułam ten zapewne zniewalająco piękny zapach ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda zachęcająco zaraz zabieram się do roboty mam nadzieję że będzie wszystkim smakowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję wszystkim za odwiedziny i miłe komentarze. Chcę jedynie dodać, że jedyną gwarancją udanego dania jest jakość kaczki. Miałam to szczęście, że kupowałam ją prosto od gospodarza we Francji (urocze miejsce), dlatego bardzo odważnie podchodziłam do niej kulinarnie, a zapach który się uwalniał podczas jej pieczenia mówił o tym, że czeka nas uczta ! :) Pozdrawiam ! (W przyszłości chcę ulepszyć jakościowo mój przepis na blogu ;))

    OdpowiedzUsuń